Poproszę dwa nieświeże kurczaki
Dodane 30 Sierpień 2009
Historia kurczaków sprzedawanych w hipermarketach jest nam wszystkim bardzo dobrze znana. Nie ma osoby, która nie słyszałabym chociażby wzmianki na temat kurczaków mytych płynem do naczyń, po czym ponownie wystawianych na sprzedaż. Dziwne, że nikt jeszcze nie podjął tematu mięsa sprzedawanego w targowych budkach, gdzie sprzedaż kwitnie także i w lato. Jeszcze dziwniejsze jest, że sanepid na to zezwala, gdyż nie wydaje mi się, by takie warunki były odpowiednie do przechowywania mięsa. Lato, upał i skwar, a tymczasem kolejka po wędliny i udka wcale nie jest mniejsza niż ta w hipermarkecie, gdzie zdawałoby się, że warunki są dużo lepsze. Chyba za bardzo utarło się, że towary kupowane na miejscu, gdzieś w pobliżu domu są „pewne”. Weźmy jednak pod uwagę to, że to, że znamy osobę, która sprzedaje, nie musi być równoznaczne z tym, że wiemy, co sprzedaje. To proste, że każdy sprzedawca nastawiony jest na zysk i niestety wielu z nich zrobi wszystko, by się wzbogacić.